Cała jaskrawość

Ta historia przeplatająca magicznie poezję i prozę i rozmowy jest ze mną odkąd ujrzałem i przeczytałem ją kiedy miałem 19 lat i wszystko było przed. I także teraz po 27 latach pamiętam każde słowo tej rozmowy. Pomyślałem, że to mogłaby być równie dobrze rozmowa pielgrzymów na El Camino de Santiago, czy wędrowców na krańcach świata w Patagoni, czy może też podrożnych w pociągu lub na dworcu, czy ludzi skupionych przy wieczerzy ...



Michał Kątny: Zdarzyło mi się, że poczułem się na zewnątrz wszystkiego, jakby poza elipsą galaktyki. I stamtąd, spoza ujrzałem jak na tacy całą jaskrawość.

Janek Pradera: Całą jaskrawość mówisz...

Michał Kątny: To nie ja, to on mówił. A na tacy jak owoce: melony, arbuzy, jabłka śliwki i... wszystkie ciała niebieskie. I gdzieś tam wśród tej ciżby Ziemia nasza, malutka jak wisienka. I wtedy, gdy byłem poza, daleko poza, ujrzałem całą jaskrawość tego, że to w ogóle nie chodzi o to, co się na wisience dzieje. Życie, śmierć, miłość, nienawiść, dobro, zło i tak dalej, i tak dalej, ale o to wszystko razem wzięte i podane jak na tacy.

Janek Pradera: To może i jest jakieś boskie, ale... straszliwie nieludzkie.

Michał Kątny: Masz rację, bo tam poza elipsą bardzo rzadko się bywa. Przeważnie jest się tu, na wisience. I wtedy to już jednak idzie o życie, o miłość, o dobro, o sprawiedliwość, i tak dalej, i tak dalej. I o to trzeba się bić. I taka jest tu cała jaskrawość.





Zwalić by można się z nóg
Co rusz,
Co krok.
Co noc,
To szloch
I rozpacz.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie warto.

Zginąć by można jak nic:
Do żył
Jest nóż.
Lub w dół
Na bruk
Z wysoka.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Nie, nie - nie warto.

Jechać by można do miast
Lub w las
Na błoń.
Na koń
I goń
Nieboskłon.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Ech, chyba warto...
Tak, tak - warto.
Bardzo to warto.
O, tak - to warto.
Jeszcze jak warto!


Edward Stachura

Komentarze

  1. Jeden z najlepszych polskich filmów, głęboka treść, wspaniałe zdjęcia ... urzekł mnie ten obraz poety, który ciągle szuka swojego "ja", pragnie zdobyć to, co nieuchwytne...konfrontacja miejscowych z wrażliwością skromnego Janka Pradery). Przepiękne krajobrazy i oczywiście muzyka, w której się zakochałam. Jeden z niewielu filmów, które utkwią w mojej pamięci na zawsze :)
    http://www.youtube.com/watch?v=iZX1j9HyI84

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna tak mi miło :^) jesteśmy na podobnych falach ... zaniemówiłem bo właśnie ten fragment o Drodze czeka u mnie na jutrzejszą notkę :^) .. ta rozmowa o Drodze jest rozmową o moim życiu :^) tak niezwykła dla mnie .. kiedy oglądałem mając 19 lat już czułem że jest tam jakaś wiadomość dla mnie
      Jest jeszcze jeden może już niestety zapomniany film Witolda Leszczyńskiego 'Żywot Mateusza' .. jest biało-czarny i tak bardzo poetyczny ..
      słoneczne pozdrowienia i dobre fale ~~~~ :^)

      Usuń
  2. Chciałabym się kiedyś poczuć tak na "zewnątrz wszystkiego". Po to żeby odetchnąć chwilę, popatrzeć na wszystko z dystansem, choć chwilę być "obok" a nie "w"
    A potem oczywiście wrócić....bo kocham to życie, mimo tego żczasem bywa w nim zło i ból. Ale przecież są i radosć i miłość i piękno :)

    Pozdrowienia od sójek Piotrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia tak miło, ,że jesteś :^) takie pragnienie jest nam wszystkim chyba bliskie .. miałem takie chwile na El Camino de Santiago i w wędrowaniu na krańcach świata w Patagoni .. potrzebowałem ich .. ale może nie trzeba ja jechać na krańce świata a tylko pojechać do lasu na polanę .. a potem powrócić na wisienkę :^) .. do następnego razu :^) .. bo życie lubi zataczać niesamowite pętle :^)
      słonecznie pozdrawiam :^)

      Usuń
  3. Ta cała plątanina spraw nie ma żadnego znaczenia, gdy się na nią spojrzy "spoza". Lecz niestety jesteśmy NA wisience i to bardzo zmienia punkt widzenia...
    Nadrobiłam zaległości u Ciebie z wielką przyjemnością - dobrze zaczał mi się dzień. :))
    Pa, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, bardzo dziękuję za miłe odwiedziny :^) .. ja to bym nie zamienił się 'wisienką' za żadne skarby ... pomimo wszystkich szczytów i przepaści na niej :^)
      słoneczne pozdrowienia :^)

      Usuń
  4. Muszę obejrzeć!
    Pozdrawiam serdecznie Piotrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam .. dziękuję za miłe odwiedziny Iza:^)

      Usuń
  5. Nie znam wielu polskich perelek filmowych, nie znam Ciebie, ale tyle tu wrazliwosci i rozdygotania, ze zostane..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za miłe mi odwiedziny :^) .. zajrzałem do Ciebie a tam tak inspirujące zdjęcia słoneczne pozdrowienia :^)

      Usuń
  6. A ja niestety filmu nie znam, ale lubię Stachurę:).Każdy sam sobie zadaje pytania "czy warto?" i każdy ma na nie swoje własne odpowiedzi...Ja myślę, że warto! I to z całych sił warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze jak warto i 'nie jest za późno' :^) .. dziękuję za miłe odwiedziny :^)

      Usuń
  7. Warto nie warto... Sted pomagał. W tym ciągłym wahaniu, czy jednak nie dać sobie spokój z całą tą "wisienką" i w ogóle, we wszystkim. Jako nastolatka w ciemności puszczałam jego płyty i wsłuchiwałam się w ten głęboki i drżący głos. I było warto. https://www.youtube.com/watch?v=MCtO1w2KEPw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czaro bardzo dziękuję że tu jesteś :^) .. tak ten głos jakby 'falujący na wietrze' i to wykonanie dają dreszcze .. nie słyszałem od lat .. kliknąłem na Białą Lokomotywę tuż obok i musiałem zamknąć bo się zaszkliło .. miałem i ja 'wisienkowe' myśli dawno temu kiedy 'leżałem nagi na brzegach bezludnych wysp' .. było wielu ludzi na nieznanym mi lądzie ale jakby ich nie było .. teraz tamte czasy to jakby opowieść o kimś innym ale tak było

      Usuń
  8. Piotrze "Żywot Mateusza" ze świetnym Franciszkiem Pieczka w roli głównej :)to kolejny poetycki film :) w którym główny bohater zachowuje w sobie naiwność dziecka , ale taką pozytywną, bo w postaci ufności dla dobra i podziwu dla piękna otaczającego go świata :)
    Ten film mnie zawsze uspakajał :) Trudno mi to wytłumaczyć :) bo to jest film z innej epoki , jak napisałeś czarno - biały , w sumie tam pozornie nic się nie dzieje , ale przekaz poetycki , klimat , nastrój , muzyka , obrazy są tak perfekcyjne ,że ogląda się ten film a później myśli o swoim dzieciństwie , o plaży , o łabędziach które podpływały by zjeść rzucane okruchy chleba ... o tych skrzydłach młodośc schowanych w nas , tych czystych jak żywot Mateusza:) przepraszam rozgadałam sie troche :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a jeśli idzie o Stachurę :) to bardziej mnie zastanawia nie jego
    "czy warto " :)
    a bardziej
    " Jest już za późno, nie jest za późno ...":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak pięknie to ujęłaś .. właściwie tak to teraz jest i ze mną warto/ nie warto jest tematem abstrakcyjnym a życie zatacza niesmowitą pętlę za późno/ nie za późno' - pięknie jest w wykonanie SDM .... 'Cudnie spokrewnią się ciała nam' zawsze daje drgnienie serca .. tak jak mała mansarda z widokiem na rzekę :^)

      opowieść o Mateuszu jest przepiękna to jest mój najbardziej ulubiony film .. oby każdy z nas miał w sobie zachwyt Mateusza nad ptakiem i spoglądał w niebo na spektakl, który tam się dzieje .. jesteśmy na tych samych falach filmowych ~~~~ :^)

      słoneczne pozdrowienia :^)

      Usuń
  10. ojej... a ja już prawie myślałam, że nikt nie czytuje Stachury
    Pamiętam jak lata temu wygrzebałam gdzieś pochodzący może z lat 80 egzemplarz "Siekierezady", należący do mojego ojca.
    Coś wspaniałego...
    Pozdr. Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :^) .. Asiu bardzo dziękuję za odwiedziny :^) .. chyba są takie fazy w pokoloniach kiedy poezja i proza jak u Steda jest komuś potrzebna albo i nie jest .. choć zawsze komuś jest . być może inne czasy: smartfonów, wakacji na Ibizie, kredytu na coraz to większe mieszkanie we frankach, itd .... tamte pokolenia nie miały takich 'problemów' :^) ta faza minie też kiedyś :^)

      Usuń
    2. słonecznie pozdrawiam :^))

      Usuń
  11. Zawsze warto i nigdy nie jest za późno, przynajmniej ja tak to czuję....
    a moje motto to http://www.youtube.com/watch?v=yLYZvG3biHk i http://www.youtube.com/watch?v=eQ9geMUfjKY kiedy jest mi ciężko i źle, to mnie stawia na nogi i daje siłę aby iść dalej. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za to przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zawsze warto :^) .. czasem to sobie trzeba przypomnieć :^)) ..
      pięknie Sukienko i Stanisław i Bułat są i w moim 'panteonie' .. razem z Grzegorzem Turnauem i jeszcze kilkoro
      słoneczne pozdrowienia :^)

      Usuń
  12. hmm...film mi się nie podoba, zdecydowanie wolę książkę. Tematycznie jakby wszystko jest ok, ale denerwuje mnie gra aktorów i takie nieco nienaturalne ujęcia. Przez to piękne teksty wydają się zbyt wydumane, a różne symbole i wyobrażenia są sztuczne. Nie zmienia to fakty, że Stachurę cenię bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe odwiedziny :^) .. szanuję Twą odmienną opinię o filmie .. ja też często tak mam kiedy przeczytam książkę przed filmem .. w tym przypadku film widziałem przed przeczytaniem książki .. długa historia dlaczego .. trudno mi się wczuć w tamte lata ale po śmierci Sted był już legendą w latach kiedy dorastałem .. i może z przekory jakoś nie chciałem iśc w tamtym pochodzie co oczywiśćie potem czas zweryfikował i 'czuję' jego poezję krótkie ostre wersy - choć czasem czuję ją jak zbyt pesymistyczną jak dla mnie
      .. z tego co wiem ale mogę już nie pamiętać za dobrze Stachura i Leszczyński bardzo długo pracowali na scenariuszem przez wiele lat zmieniając go wielokrotnie więc scenariusz jest bliski myśli Steda Ale już dobór aktorów, zmiany dialogów, edycja, czy muzyka to już było lata po jego odejśćiu.
      W ten sposób być może film był po prostu bardziej filmem Leszczyńskiego niż Steda.
      A Leszczyński był dla mnie poetą polskiego kina od czasu Żywota Mateusza według mnie najpiękniejszego polskiego filmu, który kiedykolwiek powstał.

      Słonecznie pozdrawiam :^)

      Usuń

Prześlij komentarz