Srebrne dachy Krakowa


...
Zadrżałem. Druga w nocy.
Pocztylion stał jak pika.
I urosły mi włosy
do samego świecznika:
ZACZAROWANA DOROŻKA?
ZACZAROWANY DOROŻKARZ?
ZACZAROWANY KOŃ?

Niedobrze. Serce. Głowa.
W dodatku przez firankę:

srebrne dachy Krakowa
jak "secundum Joannem",
niżej gwiazdy i liście 
takie duże i małe.

A może rzeczywiście
zgodziłem, zapomniałem?

Może chciałem za miasto?
Człowiek pragnie podróży.
Dryndziarz czekał i zasnął, 
sen mu wąsy wydłużył.
I go zaczarowali
wiatr i noc, i Ben Ali?
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ
....
Konstanty Ildefons Gałczyński




Komentarze

  1. "człowiek pragnie podróży"... tak, pragnie z całego serca. szczególnie ja!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz