A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży, wyhuśtała mnie chmur kołyska.


Jakoś smutno dziś i przyszedł do mnie ten właśnie wiersz i zatrzymał się na dłużej ... nie wiem dlaczego bo przecież trudno porównywać te dwa różne losy ... ale zatrzymał się





Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska.
A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
wyhuśtała mnie chmur kołyska.
  
A mnie przecież wody szerokie
na dźwigarach swych niosły ptaki
bzu dzikiego; bujne obłoki
były dla mnie jak uśmiech matki.
  
Krąg powolny dzień czy noc krąży,
ostrzem świszcząc tnie już przy ustach,
a mnie przecież tak jak i innym
ziemia rosła - tęga nie pusta. 

I mnie przecież jak dymu laska
wytryskała gołębia młodość;
teraz na dnie śmierci wyrastam
ja - syn dziki mego narodu.
  
Krąg jak nożem z wolna rozcina,
przetnie światło, zanim dzień minie,
a ja prześpię czas wielkiej rzeźby
z głową ciężką na karabinie.
  
Obskoczony przez zdarzeń zamęt,
kręgiem ostrym rozdarty na pół,
głowę rzucę pod wiatr jak granat,
piersi zgniecie czas czarną łapą;
  
bo to była życia nieśmiałość,
a odwaga - gdy śmiercią niosło.
Umrzeć przyjdzie gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością.

Krzysztof Kamil Baczyński




Komentarze

  1. Bardzo lubię Baczyńskiego, nie sądziłam, że jego wiersz tak dobrze wpisze się w ostatnie wydarzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie nie wiem dlaczego ten wiersz mi się dzisiaj przypomniał ... był pisany w czasie okupacji w Warszawie .. jest bardzo piękny .. Baczyński to był nasz geniusz poetyczny .. zginął tak młodo w pierwszych dniach Powstania

      Usuń
  2. Uwielbiam Baczyńskiego! Bardzo pięknymi zdjęciami opatrzyłeś jego wiersz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję .. i ja bardzo 'czuję' poezję Baczyńskiego .. ten poranek z Morskiego Oka to tak raniutko bardzo (chyba przed 6 rano) przed wyruszeniem na Rysy .. nad Morskim Okiem było bardzo pusto :^)) ..tzn tak tylko jest o 6 rano :^)) .. to było piękne podejście po 20 latach .. i nadal w podobnym czasie :^)) .. 'żeby pobić czas ten co napisany na znaku' .. a po zejściu już w schronisku .. 'najlepszy na świecie' schabowy :^) z młodymi ziemniaczkami

      .. a niebo już z Austin .. czasem taki spektakl tam się dzieje, że aż 'unieruchamia' obserwatoa :^) ... pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. I tu muszę skomentować, bo K.K.B., to obok Miłosza i Różewicza jeden z moich poetyckich faworytów.
    Pozdrawiam! j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło Joanna .. tak fajnie odnaleźć pokrewną duszyczkę poetyczną :^)
      bardzo dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń

Prześlij komentarz