Ptactwo El Camino

wczoraj było kwiecie na El Camino ... a dziś choć na chwilkę chciałbym napisać o tym, że pielgrzymowi na Drodze prawie zawsze towarzyszą dźwięki ptactwa: świergot,  śpiew, a to klekotanie bocianów, które upodobały sobie dzwonnice i wieże, a to krzyki mew kiedy już bliżej oceanu,  a to pianie kogutów o poranku, a to gdakanie kurek - to są bardzo często dźwięki Drogi ..







a najbardziej uradował mnie ten ptaszek, który przysiadł tuż nad skalistym urwiskiem na 'końcu Ziemi' w Fisterra ...



Komentarze

  1. Jak zwykle przepiękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję i pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  2. Zgadzam się z opinia wyżej, jak zwykle przepiękne zdjęcia :) Szczególnie fajny jest ten odważny ptaszek "na końcu Ziemi" :) Przypomina mi takiego jednego, który hasał sobie po szczycie jednego z Granatów w Tatrach, aż nagle skoczył gdzieś poza krawędź grani, w przepaść... Wyglądało to dramatycznie, ale być może tylko skoczył na jakąś niższą skalną półkę ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, bardzo dziękuję .. to ja znajduję inspirację w Twoich zdjęciach górskiej przyrody :^) .. podziwiam Cię, że to sobie hasałaś tam po Orlej Perci .. bardzo pragnę tam powrócić :^)

      Usuń
  3. Jak zwykle bardzo interesujące zdjęcia. 'Ptasie' dźwięki nadają miejscu klimatu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, bardzo dziękuję .. pięknie to ujęłaś o 'ptasich' dźwiękach .. podczas wędrówki niesamowite jak słyszy się odgłosy przyrody .. bardzo ciepło pozdrawiam :^)

      Usuń
  4. wyobrażam sobie to klekotanie, śpiewanie i gdakanie, bardzo ładne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie szedłem kilometrami w tym 'klekotaniu, gdakaniu, śpiewaniu' :^) bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :^)

      Usuń

Prześlij komentarz