O poranku po powrocie z 'mothership'

Austin powitał mnie dziś pięknym porankiem po powrocie ze 'statku matki' :^) (tzn głównej siedziby firmy) w Houston. Zapowiada się upalny tropikalno letni dzionek ale o poranku przyjemna bryza ze wzgórz jeszcze troszkę orzeźwia.
Obwiałem się, że roślinki poschną w czasie mojej podróży bo ze względu na suszę nie można włączać systemu zraszania ale widać, że przyszła burza w nocy bo wszędzie wilgoć dająca roślinom trochę wytchnienia od prażącego cały dzień słońca. No i tak pięknie powitały mnie swymi kolorami.






 I zobaczyłem na krzaczku trochę czerwności..


I wspaniały prezent...


Pomyślałem .. Yay!! pora na Pan con tomate !!!

Ale to nie jest taka banalna sprawa bo jak ktoś zauważył i czego nie ośmielę się tutaj przetłumaczyć ze względu na szacunek dla płci pięknej to nie jest tak prosto z tą kromką chlebka i pomidorkiem:

Como dice un amigo catalán: "En la mayoría de los sitios que sirven pan con tomate no tienen ni puta idea de lo que tienen entre manos"

A zatem odsyłam Was do żródełka mojej wiedzy tutaj: Como hacer bien el pan con tomate. A za jakiś czas pokaże Wam na zdjęciach jak to peregrino sobie radzi w kuchni z pan con tomate i innymi jego ulubionymi potrawami - całkowicie eklektycznym rozgardiaszu wszelkich smaków .. a ponieważ nie mam raczej talentu w krojeniu i siekaniu .. 'there may be blood' :^)

Komentarze

  1. Piękna niespodzianka :) Zawsze przygotowuję pan con tomate, gdy tęsknię za Hiszpanią będąc na wakacjach w rodzinnej Bydgoszczy :) Uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo dziękuję za odwiedziny :^) .. pan con tomate zawsze poprawia mi humor jakoś :^) .. ma dobre właściwości i przypomina mi moje wędrówki hiszpańskie :^) .. ja pochodzę ze Skierniewic na Mazowszu i przez 2/3 życia nie miałem pojęcia co zacz pan con tomate czy patatas bravas :^) .. to były też trochę inne czasy teraz jest dużo łatwiej podróżować i znaleźć tanie loty cieszę się z tego bardzo że młodsze pokolenie chcąć doświadczyć innego kraju ma podobne możliwości jak 'wtedy dla nas mitycznym Zachodzie' :^)) .. bardzo ciepło pozdrawiam i pozdrowienia dla pięknej Bydgoszczy jak będziesz - pamiętam, że tam tak dużo zieleni :^)

      Usuń
    2. Dobrze pamiętasz, Piotrze:) Mamy sporo parków miejskich, a pod miastem znajduje się przepiękny park leśny. Trochę mi tęskno za tą soczystą zielenią,no ale cóź, we wrześniu chyba znów tamtędy pospaceruję:) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    3. Dzieki Aniu. Wiesz ja bardzo tęsknię za 'naszą' soczystą zielenią. Lato w Teksasie jest bardzo upalne i trudne do zniesienia. Panuje susza i roślinki ledwo co dyszą.
      Słoneczne pozdrowienia dla Ciebie i Andaluzji :^)

      Usuń
  2. Ale pięknie i kwitnąco :) To mały pomidorek koktajlowy? W tamtym sezonie strasznie się nimi objadałam w ogrodzie, prosto z krzaczka :))
    Pozdrawiam i powodzenia w kucharzeniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza bardzo dziękuję :^) .. tak to po prostu zmiksowany w mikserze (po zdjęciu skórk pomidor) i grzanka i przyprawy ..
      a to Ci zazdroszczę pomidorów prosto z krzaczka .. samo zdrowie ..
      bardzo ciepło pozdrawiam :^)

      Usuń
  3. Apetyczne, nie ma to jak pomidor z własnego krzaka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak .. bardzo dziękuję i mam nadzieję, że nagarstek już zdrowieje?

      Usuń
    2. Niestety jak dotąd puchnie więc gips mnie uwiera, tym bardziej że od skórą mi sterczą druty od zespolenia. Ale litościwy lekarz kazał w nim wyciąć okienko więc jak mi za bardzo dokucza to mogę je otworzyć co przynajmniej na chwilę daje trochę ulgi. Pisanie jedną ręką jest dość kłopotliwe ale daję radę.Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Bo proste przepisy sa najsmaczniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak te najprostrze sa najfajniejsze .. pozdrawiam słonecznie :^)

      Usuń
  5. To ulubiona przekaska mego malzonka, ktory jest rodzonym Katalonczykiem (choc francuskim :) I ta szynka serrano i ten czosnek i w ogole boskie to :)
    Smacznego !
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to fajnie się składa :^) .. tak i ja uwielbiam .. u mnie bez serrano bo nie jadam mięsa ale i w wersji bezmięsnej jest super ..
      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za miłe odwiedziny :^)

      Usuń
  7. Ale pięknie u Ciebie i kolorowo. Ach i te pomidorki na krzaczkach. Już nie mogę się doczekać Twojej wersji pan co tomate. Bardzo lubię tą przekąskę, a po raz pierwszy zrobiłam ją po powrocie z Barcelony i wpis o niej również zamieściłam na swoim blogu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta bardzo dziękuję za miłe odwiedziny :^) .. z wielką przyjemnością zajrzę do Ciebie by zobaczyć pan con tomate i Barcelonę .. u Ciebie są zawsze tak fantastyczne zdjęcia i inspirujące notki

      pozdrawiam słonecznie :^)

      Usuń
  8. jak uroczo :) lubię szukać piękna natury :D pierwsze zdjęcie jest śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bina bardzo dziękuję za miłe odwiedziny :^) i za miłe słowa :^)
      trzymam kciuki za Wasze pozdróże do Porto i autostopem ..
      pozdrawiam słonecznie :^)

      Usuń
  9. Uwielbiam bruschettę z pomidorami, oliwą i bazylią. Ale to raczej włoskie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz