Moje miasto rodzinne i jedno przysłowie

Wszystkie kwiaty dni jutrzejszych są w nasionkach dnia dzisiejszego. To hinduskie przysłowie przychodzi mi na myśl kiedy odwiedzam moje rodzinne strony i moje miasto gdzie się urodziłem i wychowałem: Skierniewice.
W cieniu dużej Łodzi i jeszcze większej Warszawy wydawało się zawsze mniejsze niż było. Myślę o nim jako o miejscu na Mazowszu poprzez równinę ale tak na prawdę jest blisko granicy bo dalej już na zachód i południe są pagórki Wzniesień Łódzkich i Wysoczyzny Rawskiej.

Wszystkie kwiaty dni jutrzejszych są w nasionkach dnia dzisiejszego... Może gdybym pochodził z większego miasta  pokusa ucieczki od sennych ulic i ciekawość świata nie wpłynęłaby tak bardzo na moje życie. Może gdyby nie pewna prowincjonalna nieśmiałość inaczej bym postąpił w tych kilku momentach w życiu, o których czasem rozmyślam. Lecz wiem, że takie myślenie może być złudne a dzień dzisiejszy teraz i tutaj daje nasionka na dni, które przyjdą. To przysłowie nie zatrzymuje się w pewnym tylko momencie życia ale odnawia się codziennie.

Jedno jest pewne kiedy pociąg wyjeżdza na mazowiecką równinę wiem, że to jest mój krajobraz.



Komentarze

  1. Chyba wyjazd udany prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten wyjazd był początkiem dłuuugiego powrotu :^)
      bardzo ciepło pozdrawiam :^)

      Usuń
  2. A czy ten żywy i radosny banner to to jest właśnie "Twój krajobraz"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :^) .. ta droga i pola i maki na górze to z El Camino de Santiato z prowincji La Rioja .. mam ten poranny obraz pod powiekami .. i bardzo pragnę tam kiedyś powrócić ... mój krajobraz mazowiecki z wierzbami i polnymi drogami noszę w sobie od lat .. spróbuję ję go odnaleźć i sfotografować za jakiś czas
      pozdrawiam bardzo ciepło Czaro :^)

      Usuń
  3. Coraz bardziej zaczynam doceniać teraźniejszość, moje "tu i teraz". Zwłaszcza że ta codzienność pędzi jak szalona, gna przed siebie niepomna tego, co minęło..( ta szopenowska etiuda jest dla tej gonitwy dobrym tłem). Chcę zwolnić, uważniej zasiewać ziarna dziś, by tym piękniej zakwitały jutro...Zwłaszcza że nie wszystkie zasiane w przeszłości okazały się pięknymi kwiatami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pietia .. czuję, że mielibyśmy o czym pogadać jako pokrewne duszki .. głowa mi mówi, że mam być 'tu i teraz' ale serce nigdy nie chce się słuchać i dryfuje gdzieś w przeszłość lub przyszłość :^))
      bardzo ciepło pozdrawiam :^)

      Usuń
    2. :) Nawet imiona nadano nam te same:) Oj myślę, że mielibysmy o czym dłuuuugo rozmawiać. Dlatego gdybyś wracał na Camino a potrzebował towarzysza, to daj znać z wyprzedzeniem, bo zaraziłeś mnie tą włóczęgą i teraz mi się marzy. A może któryś ze szlaków na Wyspach Brytyjskich?? Jeśli zaś chodzi o "swoje" krajobrazy. Pochodzę z okolic Legnicy, moja miejscowość położona jest tuż przy A4, na wzgórzu. Nad wsią górują wspaniałe dwie wieże barokowego kościoła. Ich kopuły pokryte miedzią widzę z oddali zawsze, gdy autem jadę odwiedzić bliskich. Wtedy tak bardzo ciepło robi się w sercu...

      Usuń
    3. Pietia .. serdeczne życzę Ci El Camino jak tylko znajdziesz troszkę czasu .. jest wiele Dróg (a także na Dolnym Śląsku wiedzie przez Leginicę: http://peregrino-pl.blogspot.com/2013/09/tyle-nowych-drog-i-drog.html) .. moim marzeniem teraz jest przejście El Camino z Polski od Lublina aż do Santiago i Finisterre .. to jakieś 4000 km i bez kontuzji czy choroby potrzeba ponad 3 miesięcy
      .. to dopiero za kilka lat jak już powrócę do Polski ..są też odnogi Drogi, które wymagają mniej czasu np Droga Portugalska .. .
      a w Anglii masz tak piękne rejony do wędrówki w Lake District choćby .. a czytałem też o Thames Path, że prowadzi od źródeł Tamizy aż do ujścia ... parę lat temu przeszedłem nią z Hampton Court do Tower Bridge :^) .. bardzo ciepło pozdrawiam

      Usuń
  4. Choć do rodzinnego domu mam znacznie bliżej niż Ty, też znam to uczucie, gdy z okien autobusu wyłania się "swój" krajobraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to dokładnie to uczucie .. ten 'nasz' krajobraz żyje w nas już do końca naszych dni :^)
      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  5. Dobrze mieć to poczucie przynależności do jakiegoś miejsca, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to bardzo prawda Agnieszko .. po latach widać to nasze miejsce z innej perspektywy ale jest niezmiennie już nasze :^)
      bardzo ciepło pozdrawiam :^)

      Usuń
  6. cudownie być znowu w domu, choć na chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo cudownie .. to nie tylko podróż w przestrzeni ale i w czasie :^)
      pozdrawiam bardzo ciepło i bardzo dziękuję za miłe odwiedziny :^)

      Usuń
  7. każdy z nas ma na szczęście takie miejsce - nie ważne ile podróżujemy i gdzie jesteśmy - gdzieś tam jest właśnie ten nasz świat. nasz krajobraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo pięknie to ujęłaś Agnieszko .. wierzę, że taki 'nasz' krajobraz żyje w nas gdziekolwiek by los na nie rzucił
      bardzo ciepło pozdrawiam i bardzo dziękuję za miłe odwiedziny :^)

      Usuń
  8. Wszystkie kwiaty dni jutrzejszych są w nasionkach dnia dzisiejszego - bardzo mi się to spodobało :)
    sama uwielbiam właśnie ten krajobraz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Bina i bardzo ciepło pozdrawiam siostrzaną mazowieckią duszyczkę :^)

      Usuń

Prześlij komentarz