Omaha Beach...

'James earn this .. earn it' .. to ostatnie słowa, które wypowiada przed śmiercią Kapitan Miller do Szeregowca Ryana w Saving Private Ryan prosząc go aby uczynił swe życie wartym poświęcenia tych, którzy polegli.

Dla mnie to metafora dla wszystkich z nas, którzy żyją teraz w wolności, za którą inni polegli.

Spoglądając na to zdjęcie poniżej wyobrażam sobie co czuli Ci chłopcy z dalekiego Teksasu, Kalifornii, Illinois, Michigan, Nowego Jorku, czy Filadelfii patrząc w oddali na zupełnie im obcy brzeg Normandii wiedząc, że ich życie może potrwać tylko jeszcze kilka minut. Z tych pierwszych łodzi desantowych na Omaha Beach prawie wszyscy zginęli w ciągu kilku pierwszych minut walki.

Dla wszystkich niedowiarków i cyników jedna minuta refleksji, że Ci chłopcy oddaleni tysiące mil od bezpiecznego domu wcale nie musieli ginąć za wolność Europy. Dzięki Ich ofierze życia Europa Zachodnia pozbyła się jarzma ludobójczego nazizmu i nigdy nie zaznała sowieckiego totalitaryzmu a myślę, że także Europa Centralna i Wschodnia jest dziś w dużej mierze wolna.

Bez wątpienia jestem patriotą mojej ojczyzny a także ojczyzny moich córek. Choć te dwie ojczyzny są bardzo oddalone od siebie to dziś bliskie sobie jak nigdy przedtem i mogą na siebie nawzajem liczyć w godzinie próby. Dobrze mi z tym uczuciem, że tak jest.


żródło zdjęcia: National Archives of the USA

Komentarze

  1. Ten post skłania do refleksji........
    .........wolność - pojęcie szerokie i ważne.
    PS. Zawsze mnie zadziwiało i zastanawiało - kto w takich chwilach robił zdjecia??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko bardzo dziękuję za wizytę .. tak żyjąc w wolności często jej nie doceniamy niestety .. myślę, że fotografie były robione przez kogoś z oddziału i często być może ze zwiadu ... myślę, że często zdjęcia przetrwały walkę ale autor już nie
      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  2. już od kilku dni oglądam zdjęcia żołnierzy amerykańskich i widzę historię końca drugiej wojny światowej z innej strony niż ta polska!
    Jestem też pod wrażeniem królowej angielskiej, która postanoiwiła przyjechać na uroczytości z tej okazji mimo zaawansowanego wieku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Ci za ten piękny komentarz .. niewielu weteranów lądowania w Normandii już pozostało być może dla wielu to już ostatni raz aby tam się znaleźć i widzieć wolną Francję i Europę za którą wielu z nich oddało życie
      .. obok bitwy w Ardenach bliżej Twoich rejonów to właśnie lądowanie w Normandii ilością poległych amerykanów i aliantów nadal jest żywe w pamięci po tej stronie oceanu

      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  3. Odważni, wspaniali ludzie. Cześć i szacunek dla Nich. Przerażenie jednak co z Nimi robili komuniści w Polsce po zakończeniu wojny , określając ich jako "Zapluty karzeł reakcji" - swój swojego........
    Renee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Renee za piękny komentarz .. tak niestety się stało .. z dywizji Generała Maczka, która bohatersko walczyła w dalszej fazie bitwy w Normandii bardzo niewielu powróciło do Polski a Ci którzy powrócili niestety cierpieli na szykany i gorzej .. na szczęście komunizm już przeminął w Polsce i nie ma dlań powrotu

      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  4. Szkoda, że w dzisiejszych czasach, przy ciągłym pośpiechu zapominamy o naszej przeszłości, dzięki której nasze życie wygląda tak jak wygląda. Wolałabym nawet sobie nie wyobrażać co by było gdyby. Na szczęście w trudnych chwilach ludzie potrafią pokazać swoje dobre serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za piękny komentarz Nika .. pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  5. Warto skłaniać się ku refleksji i nie zapominać o przeszłości. Bardzo poruszające zdjęcie, zwłaszcza w połączeniu z Twoim opisem. Piękne jest też to, że ojczyzna Twoich córek jest Ci tak bliska :) Pozdrawiam ciepło Piotrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Iza :^) .. bardzo mi miło, że zaglądasz .. tak to zdjęcie bardzo na mnie działa
      moja najmłodsza córka właśnie w Polsce z wizytą u Dziadków .. cieszy to serce moje, że lubi tam być :^)
      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  6. Parę lat temu dostałam po swoim Dziadku siatkę z róznymi zdjęciami , papierami , dokumentami... wrzuciłam ja do szuflady i teraz kiedy zabrałam się za remont mieszkania i kiedy musiałam opróznić szuflady , sięgnęłam ponownie i wnikliwiej do tych pamiątek. To co odkryłam przeszło moje oczekiwanie a nawet moja wyobraźnię. Piotrze znalazłam tam listy mojej Babci , które pisała do mojego Dziadka z roku 1940 . Listy te dodawały motywacjo do życia w oflagu w Murnau , gdzie Dziadek jako porucznk wojska polskiego trafił po obronie Warszawy , wraz z wycofującym się wojskiem z bitwy nad Bzurą . W listach tych opisuje Babcia trud niewoli wojennej , jak zdobywała jedzenie , jak wraz z Rodzicami czyli moimi pradziadkami , uciekała przed nalotami , jak znalazła sie w Górach w Bystrej ... zdjęcia tez są unikatowe jedno ma około 100 lat na którym są młodzi moi pradziadkowie a Dziadek ma około 2 latek ... Moje archiwum tożsamości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna bardzo dziękuję Ci za Twój piękny komentarz i tak wzruszająco osobisty .. historia z listami łapie za serce ..
      my już żyjący w wolności nie rozumiemy i nie doceniamy ofiary i poświęcenia tych, którzy za wolność oddali życie i lata niewoli
      mój Dziadzo, który już nie żyje też walczł w kampanii wrześniowej dostał się do stalagu choć go zwolniono w ciągu kilku miesięcy i powrócił na wieś .. ale pamiętał, że ich oficerów nie zwolniono .. a oficerów w niewoli sowieckiej czekał straszny los w Katyniu, Starobielsku, i Ostaszkowie ..

      bardzo ciepło pozdrawiam i ściskam

      Usuń

Prześlij komentarz