Der Musikverein - deszczowo, wieczornie, i muzycznie

Mam jeszcze w głowie dźwięki walca i polki z koncertu noworocznego w Wiedniu z Musikverein transmitowanego na cały świat. I wspominam listopadowy deszczowy wieczór w Wiedniu, w którym nie byłem od wielu lat. Tym razem bardzo chciałem ujrzeć Der Musikverein - siedzibę Wiedeńskich Filharmoników jednej z najsławniejszych orkiestr na świecie. I wyglądała pięknie w deszczu.


A potem na chodniku zobaczyłem 'gwiazdki' upamiętniające kompozytorów. Bardzo mi się to spodobało.


Nadal w deszczu z ciekawościa doszedłem do ślicznego muzeum Albertina ... no i oczywiście nie mogłem ominąć placu Św Stefana i jego pięknie podświetloną ikonę ...



Komentarze

  1. Też słuchałam wczoraj tego koncertu!!! Wspaniały był, najbardziej wzruszył mnie utwór, gdzie dyrygent dyrygował oklaskami ludzi. A przytym, gdzie śpiewali grając a potem pili szampana, śmiałam się do rozpuku!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie, że ogladałaś. To zawsze uczta dla słuchu i wzroku. Jest też zabawnie.

      I zawsze możem to przeżyć jeszcze raz tutaj:
      http://www.pbs.org/wnet/gperf/vienna-new-years-celebration-2015-full-episode/3712/

      Usuń
    2. pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  2. Piekne migawki. Koncert zapewne byl magiczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Ameli .. tak może kiedyś w przyszłości dane mi będzie zobaczyć na żywo
      ale na szczęście była transmisja na PBS i zawsze możemy powracać do koncertu tutaj

      http://www.pbs.org/wnet/gperf/vienna-new-years-celebration-2015-full-episode/3712/

      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  3. Coraz bardziej ciągnie mnie do Wiednia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że bardzo warto .. ma swój urok .. czasem być może jest nieco pompatyczny ale myślę, że można znaleźć tam klimatyczne miejsca
      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń

Prześlij komentarz