Austin w swojej najpiękniejszej odsłonie

W wisteriach nad jeziorem Lady Bird Lake ...









Komentarze

  1. Ooooooo, wreszcie dowiedzialam sie, jak sie ta przecudna roslina nazywa! W Gruzji bylo jej mnostwo a nikt nie umial mi powıedziec co to jest :) Pozdrowienia z Ankary!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z miłą chęcią wtopiłabym się w ten klimat wiosny, ciepła lub też ciepłej wiosny obsypanej suto kwieciem....
    Tymczasem u mnie wieje, słońca o tyle o ile...kwiecie może wybuchnie już niebawem, na razie się czai.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! Wiosna u Was już w pełnej osłonie. U nas niestety trochę śniegu nadal zalega, ale najważniejsze, że da się już pobiegać i z każdym dniem jest coraz cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak pięknie!cudownie :)
    Niedługo wybieram się do Austin:)
    Czy mógłbyś polecić miejsca warte odwiedzenia?:)
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ tam pięknie! I o za pogoda!
    Jak kiedyś dorobię się swojej chatki to w ogrodzie będę miała pełno drzew wisterii.
    Przepięknie wyglądają! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz