Słonecznie i ciepło na Krakowskim Przedmieściu

Na chwilkę z księdzem poetą .





a potem urodziny Mamy w naszej ulubionej Cafe Bristol  ...



Krakowskie Przedmieście i Plac Zamkowy słonecznym, ciepłym, wiosennym popołudniem ...





Komentarze

  1. Cudowne widoki, Piotrze... Może to tanie, ale jednak te okolice Warszawy nigdy mi się nie nudzą... Nieważne jak wielu turystów tam chodzi, gdy się pomyśli o powojennym rumowisku, a tym, co jest teraz, to jednak... duma i radość unoszą serce :) Bardzo lubię ks. Twardowskiego... widzę, że Ty również :) Pozdrawiam znad porannej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak fajnie Karolina bo i ja także mogę tam zaglądać bez końca lubie bardzo te rejony i tak dokładnie jak napisałaś jest radość i duma, że z pogorzeliska miasto powstało tak pięknie .. tak i ja bardzo księdza poetę cenię :^) .. pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  2. Kraków żyje. Wiosna dopiero co zawitała, a miasto już pełne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to był piękny dzionek w Warszawie .. w Krakowie byłem kilka dni wcześniej i pogoda też dopisała i jak zawsze Kraków zachwyca
      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia :) Pozdrowienia Piotrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Iza i pozdrawiam Cię wiosennie i bardzo ciepło :^)

      Usuń
  4. Cudne zdjęcia! Och, brakuje mi podróży, zasiedziałam się trochę z dzieckiem w domu... ale już niedługo i ja ruszę :) Warszawę w tym roku odwiedzę na pewno, a Kraków musi jeszcze poczekać. Kiedy będziesz następnym razem w PL, odwiedź też Wrocław, naprawdę warto, bardzo się zmienił w ciągu kilku ostatnich lat, chyba na lepsze :) A ja zapraszam do siebie na http://tillthecloudsclear.blogspot.com/ - tu się przeniosłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Droga Petoncle .. pięknie u Ciebie na nowym blogu jasno i optymistyczne ...
      Wrocław jest bardzo piękny byłem trzy lata temu i bardzo mi się podoba tak wiele zmienia się i pięknieje

      zasiedzieć się w domu z dziecinką to po prostu inna podróż .. taka niepowtarzalna bo dziecko tak szybko się zmienia i warto chwytać każdy dzień

      pozdrawiam bardzo ciepło choć dzień to nieco smutny przed chwilką przeczytałem, że odszedł Prof Bartoszewski

      Usuń
  5. Witam Piotrze, możesz napisać co cię pozytywnie zaskoczyło w Polsce a co negatywnie ? widzisz jakieś zmiany po dłuższej nieobecności ?
    Pozdrawiam
    Karol

    OdpowiedzUsuń
  6. W Warszawie byłam dość bardzo dawno temu, chętnie bym wróciła ale chyba teraz już raczej nie zdążę. Wylot do Bristolu już niebawem, a jeśli chodzi o podróże to mam inne priorytety :) A zdjęcia jak zawsze świetne!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz