Ulubione w Stanach

Poniższy wpis powstał w ramach majowego/czerwcowego projektu Klubu Polki na Obczyźnie, w którym piszemy o naszych ulubionych miejscach w krajach, w których mieszkamy.


Tym cyklem wspieramy Stowarzyszenie PIĘKNE ANIOŁY 

A zatem Austin w Teksasie gdzie mieszkam od ponad 15 lat. Tutaj jezioro Lady Bird Lake gdzie jest trasa dla biegaczy gdzie biegam.


Boston zawsze w moim sercu gdzie dawno temu mieszkałem, pracowałem i po raz pierwszy mocno byłem zakochany.


Nowy Jork i Central Park zawsze zachwyca i inspiruje.

San Francisco i wrota Pacyfiku.

Winnice Sonoma County w Kaliforni.


Wulkan Mount Shasta w Kaliforni zachowany pod powiekami podczas wspinaczki.

I Mount Whitney w magicznej Sierra Nevada  w Kaliforni zachowany pod powiekami podczas wspinaczki o poranku.

Komentarze

  1. Każde z miejsc które pokazałeś na migawkach inspirują i są niezwykle piękne.
    NY to z pewnością miejsce które zaplanowałam w swoich wojażach i mam nadzieję te ujęcia zobaczyć swoim okiem.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ masz piękne wspomnienia z przepięknych miejsc, Piotrze...:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazde z tych miejsc chialabym zobaczyc kiedys, ale jak mysle o Stanach w ktorych jeszcze nie bylam, to najbardziej chialabym sie znalezc w Nowym Yorku i pomieszkac w nim przez chwile :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne zdjęcia i piękna okolica do biegania :). Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zobaczyć te miejsca :) Pozdrawiam :)

    www.peacehappinessfamily.blogspot.tw

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, biegasz w naprawde pieknej scenerii, przesliczne widoki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne! Mam nadzieję, że chociaż niektóre z tych miejsc kiedyś odwiedzę. Podróż do Stanów to jedno z moich wielkich marzeń do spełnienia :))) I czekam na relację z Ameryki Pd :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz